Witaj na stronie Tawerna Gothic. Zapraszamy do przeglądania naszych zasobów. |
![]() |
Biuletyn
Top czytane
|
|
|
![]() |
Witaj w Tawernie Gothic |
| Szukasz pomocy w przejściu gry z serii Gothic lub Risen? W takim razie dobrze trafiłeś. Zajrzyj do menu naszej Tawerny. Znajdziesz u nas odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Gdybyś należał do kolekcjonerów (wiesz, tych zbieraczy grafik i tapet), możesz odwiedzić naszą galerię. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie, co idealnie ozdobi Twój pulpit. Jeśli szukasz sobie podobnych, tych, których zafascynowały gry z serii Gothic, to nie ma lepszego miejsca do rozmów w niebie u Innosa ani tu pośród śmiertelnych na ziemi, jak nasze forum dyskusyjne. I jeszcze jedno - uważaj na siebie.
|
napisał: Isentor, dnia 04.09.2025 11:52
|
![]() Wreszcie coś drgnęło w polityce cenowej THQ Nordic. Gothic Remake – wyczekiwana od lat produkcja i nowe otwarcie kultowej serii RPG – doczekał się zauważalnej obniżki ceny. Dotyczy to standardowej edycji gry na PC, której koszt spadł z dotychczasowych 59,99 euro do 49,99 euro. W przeliczeniu na złotówki oznacza to kwotę w granicach 210 złotych, czyli o około 70 zł taniej niż jeszcze kilka tygodni temu. Zmiana została oficjalnie potwierdzona także przez polskiego dystrybutora, firmę PLAION Polska. W ich sklepie cena Gothic Remake została dostosowana do nowej wyceny europejskiej i wynosi obecnie 209,99 zł. Co więcej, w dużych sieciach handlowych gra pojawiła się już nawet taniej – przykładowo w Media Expert oraz ELECTRO można znaleźć ofertę na poziomie 189,99 zł z darmową dostawą. To najniższa kwota, jaką trzeba zapłacić za nadchodzącego Gothica w legalnej dystrybucji i bez kombinowania z zagranicznymi kluczami.
Kolekcjonerska edycja wciąż poza zasięgiem zwykłych graczyNie wszystko jednak uległo zmianie. Edycja kolekcjonerska, zapowiedziana jako najbardziej prestiżowy pakiet dla fanów, wciąż kosztuje tyle samo, co w dniu ogłoszenia. Na oficjalnej stronie THQ Nordic wyceniono ją na 199,99 euro, co daje równowartość blisko 900 złotych. W polskim oddziale PLAION cena została ustalona dokładnie na 899,99 zł. I tutaj żadnych obniżek nie przewidziano. To oznacza, że choć standardowa wersja stała się bardziej dostępna dla przeciętnego odbiorcy, to Collector’s Edition nadal jawi się jako propozycja dla najbardziej zagorzałych kolekcjonerów i fanów serii, gotowych wyłożyć blisko czterokrotność ceny podstawowej gry.
Dlaczego obniżka ma znaczenie?W świecie gier wideo cena na premierę często odgrywa kluczową rolę w odbiorze przez społeczność. Dotychczasowe 60 euro za Gothic Remake plasowało produkcję w najwyższej półce cenowej, co przy niepewnościach dotyczących jakości samej gry budziło sporo kontrowersji. Redukcja do 50 euro, a w praktyce do około 190 zł w polskich sklepach, znacząco poprawia konkurencyjność oferty. Dla fanów oznacza to, że oczekiwany powrót do Kolonii Górniczej stanie się po prostu tańszy i mniej ryzykowny finansowo. Równocześnie brak zmian w cenie edycji kolekcjonerskiej tylko utwierdza wrażenie, że ten wariant pozostanie niszą dla najbardziej zdeterminowanych fanatyków, a nie propozycją masową.
Gothic Remake w wersji standardowej doczekał się obniżki i teraz można go nabyć już za niecałe 190 zł w polskich sklepach. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, którzy dotychczas wstrzymywali się z zakupem. Niestety, edycja kolekcjonerska nadal kosztuje tyle, że można by za nią kupić kilka innych gier AAA – i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie uległo to zmianie. Wszystko wskazuje na to, że obniżka standardowej wersji to krok w stronę zdobycia szerszej publiki i złagodzenia obaw graczy. A o tym, czy cena kolekcjonerki w ogóle jest do przełknięcia, zdecyduje rynek – jeśli fanom naprawdę zależy na posiadaniu figurek i dodatków, to THQ Nordic nie ma powodu, by coś zmieniać. |
napisał: Isentor, dnia 25.08.2025 15:28
|
![]() Po gamescomowej prezentacji Gothic Remake pytanie nie brzmi już „czy warto czekać?”, tylko „czy człowiek, który był zamieszany w najbardziej potykające się odsłony marki, powinien prowadzić jej remake?”. Mowa o Reinhardzie Pollicem – dziś szefie Alkimia Interactive i twarzy projektu. To on odpowiada za kierunek studia i najważniejsze decyzje dotyczące nowego Gothica.
Przyjrzyjmy się jednak jego karierze. Pollice od lat związany jest z marką. Jako producent i menedżer społeczności brał udział przy tworzeniu ArcaniA: Gothic 4, prowadził prace nad dodatkiem Fall of Setarrif, a także figuruje jako inicjator i producent rozszerzonej edycji Forsaken Gods. Dziś jest dyrektorem studia odpowiedzialnego za remake. To właśnie on firmuje projekt nazwiskiem i wizją. Problem w tym, że historia tych gier to nie pasmo sukcesów, a lista gorzkich rozczarowań. Forsaken Gods w chwili premiery był wręcz przykładem katastrofy – zalany błędami, niedokończony, łatany później przez inne zespoły. ArcaniA odrzuciła fanów uproszczeniami i liniową konstrukcją, która nie miała nic wspólnego z klimatem i głębią wcześniejszych odsłon. Dodatek Fall of Setarrif uchodził za krótki i pozbawiony ambicji. Trzy gry, które miały rozwijać legendę Gothica, stały się w oczach społeczności symbolem zmarnowanego potencjału. Dlatego prezentacja na Gamescom 2025 wzbudziła tyle emocji. Zamiast pokazu, który miał zamknąć usta krytykom, gracze znów zobaczyli znajome problemy. Najwięcej obaw wywołały starcia – walka wyglądała topornie, animacje sprawiały wrażenie niedokończonych, a całość trąciła niepewnością znaną z poprzednich wpadek serii. Do tego doszły sygnały o słabej optymalizacji i ograniczeniach technicznych, jak niska płynność czy kompromisy w jakości obrazu. Reakcja graczy była natychmiastowa. W sieci zaroiło się od komentarzy o kiepskiej responsywności i braku stabilności. Wielu fanów wskazywało, że jeśli po tylu latach prac takie elementy wciąż zawodzą, to znaczy, że projekt nie ma solidnych fundamentów. Najbardziej niepokoił fakt, że to nie były drobne błędy, które można zrzucić na „wczesny build”, lecz kluczowe elementy rozgrywki, które powinny być priorytetem od samego początku. Oczywiście twórcy powtarzają, że to wciąż praca w toku, że pokazane demo nie reprezentuje finalnej jakości. Ale trzeba pamiętać: targi to miejsce, gdzie pokazuje się najlepsze, najbardziej dopracowane fragmenty. To one zostają w pamięci. Jeśli więc w takim momencie gracze oglądają błędy i zabugowaną walkę, trudno o zaufanie. I tu dochodzimy do sedna. Reinhard Pollice nie odpowiada za każdy fragment kodu, ale jako dyrektor studia odpowiada za wizję i priorytety. A jego dotychczasowe „dziedzictwo” związane z Gothikiem to Forsaken Gods, ArcaniA i Fall of Setarrif – trzy projekty, które społeczność wspomina jako zmarnowane szanse. Teraz to on ma nadzorować remake, który dla wielu jest grą życia. W materiałach zza kulis słychać zapewnienia o szacunku do oryginału i o tym, że chcą oddać ducha Gothica w nowoczesnej formie. Problem polega na tym, że pokaz w Kolonii pokazał coś zupełnie innego – walkę, która nie daje satysfakcji, i technikalia, które budzą niepokój. Jeśli Gothic Remake ma konkurować w 2026 roku z innymi dużymi RPG-ami, musi zapewnić jakość, płynność i dopracowane mechaniki. Nie wystarczy sam sentyment. Wnioski? THQ Nordic musi uświadomić sobie, że wybór osoby na czele projektu nie jest bez znaczenia. To właśnie Pollice powinien teraz udowodnić, że potrafi zerwać z dawnymi błędami i wyznaczyć kurs, który dowiezie produkcję na poziomie oczekiwań. Z kolei gracze muszą pamiętać, że ich głos liczy się przede wszystkim w portfelach. Jeśli finalny produkt okaże się niedopracowany, nie kupujmy go na premierę. Jeśli jednak twórcy udowodnią, że potrafią, nagroda pojawi się sama. Na koniec apel: do wydawcy – macie w rękach legendę, która zasługuje na poważne potraktowanie. Do graczy – nie dajmy się zbyć obietnicami, patrzmy na fakty. Gothic nie potrzebuje „drewnianych” walk i 30 klatek na sekundę w 2026 roku. Potrzebuje jakości, która udowodni, że ta marka żyje i ma sens w nowej dekadzie. Jeśli twórcy to dowiozą – będziemy pierwsi, by ich pochwalić. Jeśli nie – głosujmy portfelem i pokażmy, że fani Gothica nie dadzą się zadowolić półśrodkami. |
napisał: Isentor, dnia 22.08.2025 15:32
|
![]() Na tegorocznym Gamescomie w Kolonii THQ Nordic przygotowało dla fanów Gothica sporo atrakcji. Ich stoisko w hali 7.1 (A11/B10) wyróżniało się rozbudowaną scenografią nawiązującą do Kolonii Karnej – odwiedzający mogli spróbować sił w demie, wziąć udział w inscenizacji teatralnej „The Convicts” czy porozmawiać z deweloperami z Alkimia Interactive. Nie zabrakło też cosplayów, konkursów i materiałów wideo, które miały podgrzać atmosferę przed premierą. Największą uwagę przyciągnął jednak zapis rozgrywki zaprezentowany przez Rocket Beans Gaming i tutaj zaczynają się schody.
Materiał, zamiast wzbudzać ekscytację, momentami prezentuje grę w wyjątkowo niekorzystnym świetle. Szczególnie rzucają się w oczy animacje postaci – surowe, sztywne, sprawiające wrażenie żywcem przeniesionych z podstawowych assetów Unreal Engine 5. Do tego dochodzą liczne problemy graficzne, zwłaszcza prześwietlenia, które potrafią całkowicie zepsuć odbiór sceny. W efekcie to, co miało być wizytówką odświeżonego Gothica, miejscami wygląda bardziej jak niedokończony projekt studencki niż flagowa produkcja THQ Nordic. Na szczęście nie wszystko wypada tak blado. Widać ogrom pracy włożonej w samą mapę i lokacje. Świat przedstawiony – choć wciąż pełen technicznych mankamentów – momentami potrafi zachwycić detalami otoczenia, grą świateł i klimatem znanym z oryginału. Stroje postaci i uzbrojenie również zrobiono z dużą dbałością – widać tekstury, faktury materiałów i charakterystyczny, „surowy” styl, który pasuje do Kolonii Karnej. Podsumowując: stoisko THQ Nordic na Gamescomie 2025 okazało się miejscem, gdzie fani mogli na nowo poczuć klimat Gothica – od teatralnych inscenizacji, przez cosplaye, aż po rozmowy z twórcami. Jednak sama prezentacja rozgrywki pozostawiła mieszane uczucia. O ile świat i lokacje robią pozytywne wrażenie, o tyle animacje, bugi i techniczne niedociągnięcia wciąż sprawiają, że Gothic Remake wydaje się projektem niedokończonym, potrzebującym jeszcze wielu poprawek. Jedno jest pewne – oczekiwania wobec tej gry są ogromne, a zaprezentowany materiał pokazał, że Alkimia Interactive ma jeszcze sporo pracy, zanim spełni marzenia fanów o godnym powrocie do Kolonii. |
napisał: Isentor, dnia 17.08.2025 18:32
|
![]() Grupa teatralna „Skazańcy” wraca z spektaklem „Witamy w Kolonii”, tym razem przenosząc przedstawienie na dużą scenę Wrocławskiego Teatru Współczesnego — pokaz odbędzie się 31 sierpnia 2025 roku o godzinie 19:00, a udział jest płatny (bilety). Twórcy podkreślają, że przejście do Teatru Współczesnego to nie tylko większa widownia, ale też lepsze warunki organizacyjne i wyższe znaczenie projektu dla lokalnej sceny kulturalnej. Spektakl ma trwać około stu minut i prezentuje teatralną interpretację motywów znanych z uniwersum Gothic, osadzoną w konwencji przygotowanej przez zespół „Skazańcy”.
Reżyser i ekipa szybko otrzymali sygnały od publiczności — według aktualizacji opublikowanej 14 sierpnia 2025 r. wszystkie bilety na to wydarzenie rozeszły się błyskawicznie. W komunikacie pojawiło się krótkie, uroczyste oświadczenie: informacja o wyprzedaniu puli biletów oraz podziękowania dla widzów, a także obietnica kolejnych spotkań z „Kolonią” dla tych, którzy nie zdążyli zakupić wejściówki. Dla fanów serii to dowód, że zainteresowanie adaptacjami Gothica wykracza poza ekrany komputerów i konsol — widowisko teatralne przyciąga ludzi ciekawych, jak znany świat zostanie przeniesiony na żywą scenę. Organizatorzy zapowiadają, że fakt wystawienia spektaklu w renomowanym teatrze jest także formą docenienia pracy zespołu i tematu, którym się zajmują. W komunikacie reżysera znalazły się także nuty humorystyczne i zaproszenie do cierpliwości dla tych, którzy nie zdążyli na wyprzedane przedstawienie — sugeruje to możliwość powtórek lub kolejnych terminów w przyszłości, choć na ten moment nie podano oficjalnej informacji o dodatkowych seansach. Osoby zainteresowane dalszymi informacjami powinny śledzić kanały zespołu „Skazańcy” oraz stronę Wrocławskiego Teatru Współczesnego, gdzie w razie decyzji o dokolejkowaniu terminów pojawią się odpowiednie komunikaty. |
napisał: Isentor, dnia 17.08.2025 18:26
|
![]() Na stoisku THQ Nordic podczas targów Gamescom 2025 odwiedzający będą mogli wypróbować nowe, ekskluzywne demo Gothic Remake — wersję zbudowaną jako swego rodzaju poligon do testowania systemu walki. Twórcy opisują ten pokazowy fragment jako „combat playground”: pozwala on na szybkie sprawdzenie trzech różnych stylów starć (wojownik, łucznik, mag) przy użyciu najlepszych dostępnych w grze przedmiotów i najpotężniejszych czarów. Ma to być miejsce, w którym mechaniki bitewne zostaną wyraźnie wyeksponowane i łatwo porównane w praktyce. Mapka przygotowana na potrzeby dema została określona przez twórców jako fragment „odbudowanej kolonii” — nie podano jednak dokładnej lokalizacji ani jej oficjalnej nazwy, więc możemy spodziewać się odświeżonej aranżacji dobrze znanych elementów świata Myrtany, a nie koniecznie jednej, konkretnej sceny z oryginalnej gry. W pokazie weźmie udział Bezimienny jako postać kontrolowana przez gracza, a jego przeciwnikami będą zestawy stworów i wrogów przygotowanych specjalnie na targi, zaprojektowanych tak, by testować różne taktyki i reakcje systemu walki. Demo przeznaczone na Gamescom ma charakter zamknięty — twórcy podkreślają, że nie planują natychmiastowego udostępnienia tej wersji szerokiej publiczności w dystrybucji cyfrowej. To klasyczny zabieg promocyjny: ekskluzywne pokazy generują zainteresowanie mediów i influencerów oraz umożliwiają zebranie szybkiego, bezpośredniego feedbacku od odwiedzających. Równocześnie to sposób, by skoncentrować uwagę społeczności i skłonić ją do śledzenia dalszych materiałów, które pojawią się wkrótce po targach — zwiastuny, gameplaye i relacje wideo uczestników trafią do sieci już wkrótce po rozpoczęciu imprezy. Na stoisku Gothica zaplanowano też szereg aktywności dla fanów — od konkursów twórczości, przez prezentacje cosplay, po inscenizacje i występy związane z uniwersum. Organizatorzy szykują między innymi Fan Project Contest, w którym wyróżnione zostaną najlepsze projekty zgłoszone przez społeczność, oraz krótsze etiudy teatralne poświęcone postaciom i motywom z gry. To wyraźny sygnał od wydawcy, że promocja remake’u ma być jednocześnie okazją do integracji i zaangażowania fanów. Warto też zwrócić uwagę, że pokaz na Gamescomie nie wyklucza pojawienia się dema na innych imprezach branżowych. Sensownym krokiem byłoby zaprezentowanie wersji testowej także na PGA w Polsce, zwłaszcza jeśli reakcja publiczności w Kolonii będzie pozytywna. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia takiego planu, więc osoby, które nie wybierają się na Gamescom, powinny liczyć przede wszystkim na materiały reporterskie i filmy publikowane przez uczestników. Dla graczy i osób planujących wizytę na stoisku kilka praktycznych wskazówek: demo tego typu przyciąga duże kolejki, więc najlepiej pojawić się wcześnie; warto śledzić oficjalne kanały i harmonogramy wydarzeń THQ Nordic, by nie przegapić konkursów i pokazów; jeśli nie ma możliwości dotarcia na targi, należy obserwować relacje twórców treści i serwisów branżowych — zwykle pierwsze nagrania z rozgrywki pojawiają się niemal natychmiast po premierze stoiska. Gamescom 2025 będzie okazją, by na żywo sprawdzić, jak Gothic Remake radzi sobie w obszarze walki — elementu, na którym twórcy najwyraźniej skupili dużą część wysiłków. Pokazowa, zamknięta wersja ma za zadanie nie tylko zaprezentować zmiany technologiczne i mechaniczne, lecz także wytworzyć szum medialny i zebrać opinie ze strony zaproszonych graczy, influencerów i dziennikarzy. Jeśli reakcje na targach okażą się korzystne, możemy spodziewać się szybkich publikacji materiałów wideo i dalszych odsłon promocyjnych w kolejnych miesiącach. |
