Gothic Remake

Dlaczego Gomez zabił Magów Ognia? Co naprawdę pokazuje Gothic Remake

Corristo wraca na dziedziniec oburzony. Czekają tam już uzbrojeni ludzie Starego Obozu: kusznicy szykują broń, strażnicy ruszają z ostrzami. Magowie próbują bronić się czarami. Gomez przebija arcymaga mieczem od tyłu i Corristo upada.

Corristo z uniesionymi dłońmi i ognistą magią na dziedzińcu Starego Obozu w Gothic Remake.

Bezimienny i Milten patrzą na masakrę z ukrycia, więc wiemy, kto zabił Corristo. Trudniej odpowiedzieć, dlaczego. Ostatnia audiencja arcymaga odbywa się poza zasięgiem gracza. Zostają wcześniejsze spory i to, co postacie mówią później, a razem układa się to w spójną historię: Gomez przestaje ufać magom, którzy odmawiają mu posłuszeństwa i chcą pomóc Magom Wody. Najmocniejsze wyjaśnienie masakry jest polityczne.

Uwaga: dalej spoilery dotyczące Magów Ognia, Wolnej Kopalni i planów zniszczenia Bariery.

Corristo nie chce być magiem na usługach Gomeza

Gomez utrzymuje Magów Ognia w Starym Obozie i oczekuje czegoś w zamian. Corristo opowiada, że przywódca żąda magicznych usług dla swoich ludzi, żeby magowie mogli „zarobić na nasze utrzymanie”. Arcymag odmawia. Wiąże go przysięga i nie zamierza jej łamać dla wygody Gomeza.

Obaj inaczej rozumieją ten układ. Gomez uważa, że skoro utrzymuje magów, są coś winni obozowi. Corristo trzyma się zasad, których polecenie przywódcy nie uchyla. W jego oczach magowie mieszkają w zamku, ale o swojej magii decydują sami.

Sprawa Saturasa zaostrza ten spór. Corristo obawia się, że Gomez źle zrozumiałby współpracę z Magami Wody, a mimo to zgadza się pomóc im w zaklęciu. Wcześniej nie wierzył w plan Saturasa. Teraz dopuszcza, że się mylił, i nie chce zmarnować szansy.

Magowie odmawiają więc usług ludziom Gomeza, a jednocześnie są gotowi wesprzeć Magów Wody. Kto ocenia wszystko miarą posłuszeństwa, może zobaczyć w tym nielojalność i żaden spisek nie jest do tego potrzebny. Tak właśnie odczytuje masakrę Bezimienny po ucieczce: „Wygląda na to, że nie wierzył w ich lojalność”. Milten słyszał o tych podejrzeniach, ale skala przemocy nim wstrząsnęła.

Thorus patrzy na to z drugiej strony. Samego wydarzenia nie pochwala, ale zarzuca magom, że korzystali z utrzymania obozu i sprzeciwiali się Gomezowi. W jego ocenie zabrakło wzajemności. Tak mówi człowiek, który służy władzy Gomeza, więc jego głos nie jest głosem całego obozu. Pokazuje za to, jak niezależność magów dało się przedstawić jako niewdzięczność.

Najostrzej mówi o tym Bezimienny, kiedy opowiada Saturasowi o śmierci magów:

„Nie chciał, aby Magowie Ognia wam pomogli, więc ich zabił.”

Bohater wskazuje konkretny interes Gomeza: powstrzymać pomoc dla Magów Wody. To ocena świadka zabójstw, a nie wyznanie sprawcy. Dokładnych słów z ostatniej audiencji Corristo nie znamy. Znamy spór o usługi, obawy arcymaga i jego zgodę na pomoc Saturasowi, i to daje politycznemu wyjaśnieniu mocne podstawy.

Kiedy znika ruda, chwieje się władza

Położenie Gomeza pogarsza zawalenie Starej Kopalni. W naszej interpretacji chodzi o więcej niż brak towaru: bez wydobycia słabnie handel z królem, a z nim korzyści, na których opiera się pozycja przywódcy Starego Obozu. Walka o Wolną Kopalnię staje się wtedy próbą odzyskania źródła rudy i wpływów.

Tak można połączyć oba akty przemocy: napaść na kopalnię i usunięcie magów, których posłuszeństwa Gomez nie jest pewien. Takie połączenie wyjaśnia, co chciałby zyskać siłą. Nie wynika z niego, że mord był jego jedynym wyjściem.

O napadzie dowiadujemy się od Jarvisa. Mówi o ataku Czerwonych, ostrzega przed drogą do kopalni i wspomina naradę Lee z Saturasem. Bezimienny przypisuje napaść Gomezowi. W naszym przejściu najpierw oglądamy masakrę i uciekamy ze Starego Obozu, a dopiero później słyszymy o rajdzie. Raport dla Saturasa prowadzi do rozdziału 4.

W takiej kolejności poznajemy wiadomości, ale nie mówi ona, kiedy rajd faktycznie się zaczął. Napastnicy mogli już walczyć albo zajmować kopalnię, mogli też ruszyć dopiero po masakrze. Sprawę komplikują też rozmowy: po wiadomości od Jarvisa Bezimienny zaprzecza u Saturasa, że wiedział wcześniej o napaści. Nie wiemy, czy chodzi o ten sam wariant rozmowy ani czy pytanie dotyczy planu, czy dokonanego ataku. To za mało, żeby zarzucać bohaterowi kłamstwo.

Otwarta pozostaje też przyczyna samego zawalenia. Milten powtarza zasłyszane oskarżenie: Gomez podobno wiąże katastrofę z rytuałem Bractwa i częściowo obwinia Bezimiennego. O tym, co fizycznie uszkodziło kopalnię, ta relacja nic nie mówi. Z naszego przejścia pamiętamy jeszcze wybuch rudy przy usuwaniu gruzowiska z pomocą Miltena. Podejrzenie, że ten wybuch naruszył konstrukcję, jest naszą hipotezą i nie ma potwierdzenia.

Rozkaz Gomeza i ucieczka Miltena

Strażnicy atakują w skoordynowany sposób, co przemawia za akcją przygotowaną wcześniej. Trudno uznać ten atak za przypadkową eskalację.

Bezimienny mówi później Xardasowi, że Gomez kazał zabić Magów Ognia. Na ekranie widać, że Corristo zabija sam Gomez. Pozostałych ciosów nie da się z równą pewnością przypisać konkretnym osobom. Kruk, Thorus, Arto i Blizna pojawiają się w rozmowach o losie bohatera i sytuacji obozu, ale nie da się z tego wyczytać, którego maga zabił każdy z nich.

Saturas słyszy od Bezimiennego także o zbroi, która chroniła Gomeza przed magią. Bohater tłumaczy w ten sposób przewagę zabójcy, co jeszcze nie znaczy, że zbroja chroni przed każdym czarem. Po ucieczce Bezimienny podejrzewa, że akcję szykowano od dłuższego czasu, a Milten przytakuje jednym słowem: „zapewne”. Jak długo trwały przygotowania, nie wiadomo.

Milten przeżywa, bo razem z Bezimiennym ukrywa się nad miejscem ataku. Patrzy na śmierć swoich braci, a potem prowadzi bohatera przez tunel. Obaj wychodzą z tego żywi. Do wyjaśnienia jego przetrwania wystarczą kryjówka i ucieczka, bez łaski Gomeza i bez udziału w spisku.

Tu Remake wyraźnie odchodzi od Gothic 1. W klasyce o mordzie dowiadujemy się z rozmów, a Milten opowiada o powrocie z wyprawy pod kamienny krąg i o ataku strażników przy bramie. W Remake jest świadkiem masakry, a my uciekamy razem z nim.

Inaczej rozłożono też akcenty samego konfliktu. W Gothic 1 Diego mówi wprost, że magowie zakazali rajdu na Wolną Kopalnię i chcieli pertraktacji, a utratę rudy łączy z zagrożeniem dla władzy Gomeza. Remake rozwija spór o magiczne usługi, przysięgę i pomoc Magom Wody. Słów Diego nie należy więc wkładać w ostatnią audiencję Corristo. Nie ma też podstaw, by twierdzić, że każdą podobną wypowiedź usunięto z Remake.

Po ucieczce Milten nie ma gotowego planu. Chce trzymać się z dala od Starego Obozu i myśli o tym, żeby później dołączyć do Bezimiennego w Nowym Obozie. Kiedy bohater nazywa go jedynym ocalałym, ma na myśli zamordowaną grupę. Nie chodzi o wszystkich Magów Ognia na świecie. Sam Milten też nie wie wszystkiego: o podejrzeniach słyszał, ale takiego końca się nie spodziewał.

Gomez usuwa magów, Saturas traci pomoc

Śmierć Corristo ma jeszcze jeden skutek. Saturas mówi, że bez niego i pozostałych Magów Ognia nie opanuje rytuału. Pomoc, na którą arcymag wcześniej się zgodził, nie nadejdzie, a z nią przepada ten wariant planu zniszczenia Bariery.

Milten chce, żeby plan dotyczący Bariery się powiódł, a jego bracia nie zginęli na próżno. Tak mówi człowiek po tragedii. Jego słowa nie świadczą o tym, że śmierć braci była rytuałowi potrzebna. Koniecznej ofiary nie robi z niej także Xardas, kiedy później krytykuje plan Saturasa.

Najbardziej spójna odpowiedź na pytanie z tytułu brzmi więc tak: Gomez przestał ufać grupie, która stawiała granice jego żądaniom i była gotowa pomóc Magom Wody. Kryzys rudy dodaje tej decyzji politycznego sensu, choć nie dowodzi, że motyw był tylko jeden. W tej interpretacji magowie giną, bo Gomez uznaje ich niezależność za zagrożenie dla własnej władzy i odpowiada na nie przemocą. Podstaw, by uznać ich śmierć za nieuchronną, nie ma.