Gothic – Kopalnie
Górnicza Dolina to najbardziej specyficzne miejsce w całym królestwie Myrthany, bo oto tam znajdują się kopalnie Magicznej Rudy, która potem jest przetapiana w Nordmarskich hutach, by mogła pokazać swoją moc w walce przeciw Orkom. Król Rhobar II w świetle wydarzeń związanych z nieudanym zaklęciem Magów – rozprzestrzenieniem się Magicznej Bariery podejmuje pertraktacje z bandytami z Gomezem na czele – magiczna ruda za żywność, uzbrojenie oraz inne drobiazgi, a od czasu do czasu – kobiety dla towarzystwa. Gomez mianował się magnatem i dobrał sobie towarzyszy – tak powstał Stary Obóz wraz ze Starą Kopalnią którym zwierzchnikiem był cień Jan…
A prawo było takie, że każdy obywatel, niezależnie od popełnionego czynu, był skazywany na pracę w kopalniach rudy w Górniczej Dolinie Khorinis oraz nadawany był mu status kopacza… A pro po kopalń, istnieje jeszcze jedna kopalnia, ludzi z Nowego Obozu…
Zawalona Kopalnia
Do zawalonej kopalni i historii, oraz faktów z nią związanych powraca jedynie jedna osoba, a mianowicie kopacz Grimes ze Starej Kopalni. Wspomina on o tym, że pewnego dnia nie wytrzymały podpory. Czyżby zbieg okoliczności z późniejszych etapów gry?
Stara Kopalnia
Stara Kopalnia to własność Starego Obozu w Górniczej Dolinie, a króla w całej Myrthanie. Jest ona głównym źródłem magicznej rudy, które wedle umowy z królem – wymienia się na broń, pożywienie, pancerze oraz inne drobiazgi, jak również kobiety. Pracownik kopalni, czyli skazaniec – bandyta, nosi miano kopacza, i nosi adekwatne do tej pracy pancerz, a raczej spodnie kopacza. Otrzymuje marną zapłatę i próbuje zrobić wszystko co w jego mocy, by nie pracować, i aby strażnicy nie przyłapali go na leniuchowaniu i zbijaniu interesów. Kopalnia nie dość, że wielka, to stanowi idealne schronienie i źródło pożywienia dla pełzaczy – ogromnych pająków, które mają tam swoje gniazdo.
Ogólnie rzecz biorąc w kopalni panuje strach z powodu tychże bestii, dlatego lepiej „wiać ile wlezie, jak zobaczy się pełzacza”. Jak już wspomniałem, pieczę nad kopalnią sprawuje cień Jan i to on jest zobowiązany pisać zlecenia na pożywienie, broń, pancerze etc. i dawać je zaufanym ludziom Diega – szefa cieni ze Starego Obozu aby ten realizował zamówienia. Warto nadmienić, że Strażnicy Świątynni z Obozu na Bagnie zostali wysłani przez jednego z guru – Cor Caloma, by przynieść mu jak najwięcej wydzielin z żuwaczki pełzacza, bo potrzebuje ich do napoju duchowego, który zjednoczy wszystkich nowicjuszy. Więc mechanika jest całkiem prosta, Strażnicy Świątynni nie dość, że wypełniają zadanie powierzone im przez swojego guru to jeszcze pomagają zwalczyć plagę jaką jest armia Pełzaczy (choć w rzeczywistości tylko siedzą i gadają). Oczywiście, jest możliwość dostąpienia nauki „jak wyciąć żuwaczki pełzacza i pozyskać z tego wydzielinę”, a co najlepsze – nie kosztuje to ani jednego punktu doświadczenia. W kopalni niektórzy cienie prowadzą małą działalność gospodarczą sprzedając przydatny ekwipunek typu broń, żywność, pochodnie, itp.
Na samym dole kopalni, Wąż, który jest hutnikiem, przetapia trochę rudy. Jeżeli więc będziecie potrzebowali sporej ilości rudy – idźcie to Węża. Na samym końcu tego korytarza jest wielka brama, chroniąca i oddzielająca gniazdo pełzaczy od części Kopalni a jej strażnik Asghan, nie pozwala nikomu kręcić się w pobliżu bramy. Ponadto w całej kopalni można znaleźć masę skrzyń wypełnionych różnymi dobrami, wystarczy tylko, że znamy odpowiednich ludzi, którzy za skromną opłatą dadzą nam klucz, a jeżeli będziemy hojniejsi – dorzucą coś extra.
Wolna Kopalnia
„Kopalnia pod wioską w Kotle” – taka jest jej prawdziwa nazwa. W przeciwieństwie do kopalni ze Starego Obozu, tą kopalnią zarządzają Magowie Wody oraz Najemnicy, na czele z Generałem Lee. Krety – bo tak nazywają się tutejsi pracownicy, całymi dniami wydobywają rudę po czym wszystko wysypują na wielki kopiec rudy. Magowie Wody uważają, że cała skumulowana energia w rudzie wyzwolona podczas wielkiego rytuału, dezaktywuje moc działania Magicznej Bariery.
Nowy Obóz nienawidzi króla i nie prowadzi z nim żadnej polityki. Mowa o kretach… każdy nowy kret musi udać się do inżyniera kopalni Swidney’a, by otrzymać lekkie spodnie kopacza, kilof i wziąć się do roboty na chwałę magów i wolności. Pod koniec miesiąca każdy kret otrzymuje trochę rudy aby ją przepić w tawernie na jeziorku w Nowym Obozie, bądź kupić zapas ziela u jednego z Baalów w Nowym Obozie.
W Wolnej Kopalni kuzyni pełzaczy ze Starej Kopalni, tak zwani Pełzacze Wojownicy, to bardzo groźne stworzenia, które posiadają swój naturalny pancerz ciężki do przebicia. To niebezpieczne i silne stworzenie wystąpują na samym dnie Nowej Kopalni, zazwyczaj w „trójkątach” tworzą bardzo silne trio. Reasumując, praca w kopalniach rudy w Górniczej Dolinie nie należy do najprzyjemniejszych, bo po pierwsze trzeba uważać, żeby sterta kamieni nie spadła na głowę, lub żebyśmy nie zostali zjedzeni przez pełzacza. Do tego wychodzi marna wypłata i jedzenie, którego pies by nie tknął. Witamy w Koloni Karnej Khorinis…

