Gothic II i Noc Kruka

Gothic II – Przełęcz

– Cholera Diego, jak tyś się wydostał z tej Górniczej Doliny? Przecież po tryśnięciu Bariery, cały obóz cię szukał! Myśmy się z Lesterem przeprawili portalem, który pokazał nam jeden z Guru z Obozu Sekty – pytał ciemnoskóry wojownik Gorn

– Ach Gorn bydlaku, napij się trochę wina z mojej menzurki, to Ci opowiem jak żem znalazł ścieżkę i przy okazji trochę złota – odrzekł Diego, jak zwykle uśmiechając się tajemniczo.

Kiedy trynęła Bariera, akurat grzałem sobie tyłek przy ognisku, w połowie ścieżki do starej kopalni, napewno kojarzysz małą jaskinię. Gdy bariera pękała, usłyszałem straszliwy huk, a moim oczom ukazało się gwieździste niebo bez magicznej powłoki. Od razu popędziłem, sam nie wiem czemu, pod jezioro, tam gdzie to zrzucali żółtodziobów. Pomyślałem sobie, że skoro windą wymienialiśmy towary, dałoby radę ją uruchomić i wjechać na szczyt. Niestety winda się paliła, na górze zobaczyłem oddział Paladynów i któregoś z Magnatów. Musieli przybyć tu dużo wcześniej. Usiadłem chwilę i pomyślałem. Wiedziałem, że muszę być jednym z pierwszych, w końcu moja reputacja w Khorinis nie jest najlepsza, musiałem więc przybyć tam zanim się dowiedzą, że pękła bańka.

1

Milten wysłał do mnie wiadomość magicznym ptakiem, cholera chciałbym mieć taki bajer. Przekazał mi, że to nasz Bezimienny przyjaciel zniszczył barierę a przejście do Khorinis właśnie przejmują Orkowie! Ponoć mieli tam swój garnizon i szybko zajęli ten teren. Musiałem zatem zmienić swoje plany, zresztą płonącą windą i tak bym się nie przeprawił.

2

Przypomniałem sobie o tych zawalonych szybach kopalni, zaraz po drodze do jeziorka. Pomyślałem, czemu nie. Nie spodziewałem się tego co zobaczyłem. Szyb był odkopany, cholera kiedy ostatnim razem ja tam byłem? O dziwo metalowa brama wewnątrz szybu także była otwarta, chociaż lepszym określeniem byłoby słowo zniszczona. Nie czekając dłużej przebiegłem szybko przez szyb, było strasznie ciemno, ale oko złodzieja jest bardziej wyczulone. Wyszedłem i zobaczyłem kilku orków przy ognisku, musiałem się skradać między kilkoma łysymi drzewami, serce biło mi jak diabli. Cholera, ależ ja miałem farta. Szybko przebiegłem małą alejką trzymając się lewej strony, potem szybko schowałem się w jakiejś jaskini i znalazłem się tuż za przełęczą, na jakichś polach uprawnych, cholera wie. Później poszło już z górki. Musiałem trzymać się ścieżki w dół, gdyż po prawej znajdował się garnizon orków.

3

– Niech mnie Beliar kopnie, Diego! Jesteś w czopku urodzony Ty stary łajdaku! – śmiał się Gorn po czym pociągnął z menzurki gorzałę.

KAMIENIE TELEPORTACYJNE

Jako że przełęcz jest oddalona znacznie od innych ważnych lokacji warto jest zaopatrzyć się w kamienie teleportacyjne prowadzące w te okolice.
Kamień do przełęczy Khorinis ma przy sobie jeden z Paladynów strzegących bramy i możemy go otrzymać w trzecim rozdziale gry.
Kamień do przełęczy Górniczej Doliny znajduje się po drugiej stronie drewnianego mostu zawieszonego niedaleko przed szybem który doprowadzi nas do Kolonii Karnej. Drugi taki kamień umiejscowiony jest w lokacji Smoka Mrozu tuż przed zawaloną ścieżką prowadzącą wcześniej do wolnej kopalni w Nowym Obozie.