Soundtrack
Seria gier Gothic od zawsze raczyła nas cudowną muzykę, idealnie dopasowaną do uszu. Podczas przemierzania niezliczonych krain, podziemi, miast mogliśmy całkowicie odpłynąć w świat czy to Khorinis i Górniczej Doliny, czy to w samej Myrthanie. Poczuć tę atmosferę fantasy na własnej skórze. Zwłaszcza soundtrack’i z pierwszej i drugiej części były wręcz idealnie mroczne, oddając klimat pogrążonej w wojnie małej wyspy Khorinis.

Nie inaczej miało to miejsce w trzeciej odsłonie gry Gothic. Za kompozycją utworów odpowiada znany nam pan Kai Rosenkranz, który był odpowiedzialny także za ścieżki dźwiękowe w poprzednich Gothic’ach. To właśnie dzięki niemu możemy zapomnieć o otaczających nas problemach przy tak cudownej, klasycznej muzyce, tak bardzo zapomnianej w dzisiejszych czasach ery plastiku i bylejakostwa.
W dniach od 7 – 9 lipca roku 2005 odbywały się sesje nagraniowe w hali uniwersytetu mieszczącego się w niemieckim mieście Bochum, gdzie twórcy zorganizowali spotkanie promujące swój najnowszy tytuł. Nagrania zajęły 18 godzin, takoż uzyskano osiem godzin materiału składającego się ze wspaniałych dźwięków. Orkiestra, która wykonywała wówczas utwory to Bochum Symphony Orchestra, znana w całych Niemczech, powstała w 1919 roku. Przewodzi jej Dr Hans Jaskulsky, dyrektor muzyczny na Uniwersytecie Ruhr w Bochum. W głównej mierze to dzięki temu zespołowi ludzi niewątpliwie utalentowanych, mamy okazję wyciszyć się oraz zrelaksować przed komputerem.
Wszyscy bardzo dobrze kojarzymy, że ścieżka dźwiękowa Gothic’a III jest momentami groźna, ekscytująca, dynamiczna. Za podkłady do walki oraz głównych momentów gry odpowiedzialna jest japońska grupa GOCOO której to członkowie wybijają rytmy na bębnach taiko. Zespół ten jest bardzo znany, gdyż wcześniej nagrywali oni soundtrack m.in. do takich hitów jak „Matrix : Releoaded” i „Matrix : Revolutions”. Wspomagający ich podczas sesji nagraniowej do Gothica, solowi muzycy Merc Iwaszkiewicz oraz Borislav Slavov, kompozytorzy muzyki do gry “Knights of Honor”, wspomagali grupę GOCOO, dzięki czemu otrzymali wspaniałe utwory o zabarwieniu plemiennym. Bębny przywodzą na myśl zebranie szamanów podczas jakiegoś ważnego święta, tańczących w narkotycznym transie ludzi wokół totemu. Warto wspomnieć tutaj także, że podczas ów sesji nagraniowej użyto takich instrumentów jak australijskie didgeridoo, flet bawu rodem z południowych Chin, du z kilkunastoma strunami, instrument pochodzenia arabskiego, staroindiański santur oraz tamboura z kilkoma strunami, turecki flet saz czy mandolina, dzięki czemu mamy idealne odzwierciedlenie muzyki przypisanej do danego regionu gry.
Pamiętacie pierwszy utwór w głównym menu? Ja osobiście wsłuchiwałem się z zamkniętymi oczami zanim w ogóle odpaliłem grę. Ekstazą było usłyszenie głosu cudownej niewiasty w połowie utworu. Za ten kobiecy akcent w ścieżce dźwiękowej odpowiada Lisbeth Scott, solowa wokalistka która nagrywała utwory już wcześniej dla filmów „Shrek”, „Szósty zmysł” czy „Jeździec bez głowy”. Dzięki tej pani Gothic III jest w niektórych momentach bardzo wzniosły i poważny.
Nie należy zapominać także o Filharmonic Choir Prague i Bochum Sam Gospel Choir oraz o gitarzyście Bobby Glorianie. Odpowiedzialni byli za elementy fantasy oraz sakralny nastrój w grze.
Następnym zespołem wcielonym do projektu Gothic III był zespół Corvus Corax. Niemiecka grupa wykonuje klasyczną muzykę z okresu średniowiecza. Tworzy monumentalną muzykę, opartą na muzycznej tradycji Europy Wschodniej, z współczesnymi rytmami, używając przy tym tradycyjnych instrumentów jak np. rogi, flety czy tradycyjne bębny. Rosenkranz stwierdzić, że ich autentyczna, średniowieczna muzyka będzie najlepiej wpasowywała się w tło miejskich targów bądź tawern niż orkiestralna rytmika.






